Obłoki, deszcz i strumienie cz. 6

Podobne zjawisko widziano w salach balowych krajów bardzo zimny klimat mających i w podziemnych stajniach w Erzerum, kiedy za otwarciem drzwi wpadało do nich zimne powietrze poranku.

Powietrze zawiera zawsze przy największej nawet suszy nieco pary wodnej. W pokojowym powietrzu parę rozpuszczoną można zawsze w biały szron zamienić; dosyć tylko napełnić naczynie mieszaniną potłuczonego lodu i soli, a mieszanina taka od samego lodu zimniejsza, zagęszcza parę wodną a nawet ją zamraża. Powierzchnia naczynia pokrywa się zmarzniętą powłoką śniegową na tyle grubą, że ją zeskrobać i w kulkę ulepić można..

Dla wytworzenia obłoku wylatującego z komina parowozu lub kotła parowego, potrzeba ciepła. Ogrzewając wodę zamieniamy ją naprzód w parę, a para ta przez – ostudzenie w obłok się zamienia. Ale czy mamy w przyrodzie źródło ciepła mogące wytworzyć obłoki w powietrzu? Bez wątpienia, źródłem tern jest słońce.

Otóż idąc w górę naszej rzeki od jej ujścia ku rzeczywistemu źródłu, nieprzerwanym łańcuchem zjawisk dochodzimy do słońca.