Fale cieplne topiące nasze lodowce cz. 2

Z drugiej znowu strony, używając innych stosownych materyj, możemy prawie całkowicie zatrzymać fale czysto tylko cieplikowe a fale czysto świetlne przepuścić. Z tym wszystkim drugie to rozdzielenie nie bywa tak dokładne, jak pierwsze.

Zobaczmy teraz, w jaki sposób można oddzielić jedne fale od drugich i okazać, że fale będące w stanie zapalać, topić metale, lub parzyć rękę jak rozpalone ciało, mogą istnieć w zupełnie ciemnej przestrzeni.

Przypuśćmy więc, że zatrzymujemy naprzód wielkie cieplikowe fale i przepuszczamy tylko świetlne. Te ostatnie możemy skupić za pomocą stosownych soczewek i skierować na pewną masę wody a woda nie rozgrzeje się widocznie. Zatrzymajmy teraz fale świetlne a większe cieplikowe zgromadźmy w powyższy sposób; woda zawrze w jednej prawie chwili.

To jest właśnie punkt, do którego was przywieść chciałem, a który byłby niezrozumiały bez powyższych uprzednich objaśnień. Pojmiecie teraz jak ważną rolę odgrywają w zjawisku parowania te wielkie ciemne, że się tak wyrażę, fale. Wchodząc w morza, jeziora i rzeki, bywają one zatrzymywane tuż przy powierzchni wody a ogrzewając tęż powierzchnię, wywołują parowanie; w tymże samym czasie fale świetlne przenikając do znacznych głębokości, nie ogrzewają widocznie wody przez którą przechodzą.