Doświadczenia cz. 2

A teraz na drodze promienia umieśćmy ciało całkowicie światła nieprzepuszczające. Ciałem tern jest jod rozpuszczony w cieczy zwanej dwusiarkiem węgla. Światło ogniska znika natychmiast, jak skoro ciemny roztwór zostaje wprowadzony w drogę przebiegu promienia. Ale roztwór ten przepuszcza doskonale wszystkie ciemne fale i ognisko ich pozostaje wśród pokojowego powietrza na tern samem miejscu, pomimo że ognisko świetlne zagasło. Ciepło tych fal ręką wyczuć możecie; można wstawić w nie termometr, który natychmiast obecność ich wykaże, a lepiej jeszcze, można z ich pomocą wzbudzić strumień elektryczny, zbaczający dużą magnesową igiełkę. Obszerność zboczenia igiełki służy miarą natężenia ciepła.

Weźmy teraz lampę silniejszą i lepsze zwierciadło (z przodu posrebrzane i z krótszą odległością ogniskową), a otrzymamy skutek jeszcze wyraźniejszy. Podobnie jak wprzódy, ognisko jest doskonale widzialne silnym oświetleniem atomów pyłu. Przecedźmy najprzód promień w ten sposób, ażeby zatrzymać ciemne jego fale, a przepuszczonym świetlnym tylko wyłącznie falom pozwólmy z całą siłą działać na pęczek bawełny strzelniczej, umieszczony w ognisku.